Dzienne archiwum: 14 września 2017

63.

Zabawka kupiona. Stała i czekała tam, gdzie ją zostawiłam. Spóźniłam się do pracy, żeby ją mieć, hehe…Zapłaciłam i poprosiłam, żeby mi ją przechowali do popołudnia. Nie sądziłam, że jest taka ciężka! Wiozłam ją na rowerze, najpierw opartą na ramie potem … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 6 komentarzy