Miesięczne archiwum: Październik 2017

85. Przemyślenia

Przeczytałam wczoraj o zjawisku zwanym kokoning. Kokoning to życie w kokonie czyli zamknięcie się w domu i ograniczenie wychodzenia tak bardzo jak się da. Podobno psychologowie zastanawiają się  z czego wynika i jakie da konsekwencje. Oraz zapewniają, że na pewno … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 6 komentarzy

84 Pan kotek był chory

Ktoś przywlókł wirusa nie wiadomo skąd. Najpierw złapało eM, potrzymało dwa dni ostro, potem zelżało i tak trzyma. EM jak wiadomo cierpi na chorobę autoimmunologiczną, więc jego infekcje zachowują się inaczej. Potem, właściwie dzień później zapadł Yankie. I już, już … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 4 komentarze

83. Oesuuuu

jaka jestem zmęczona. I zdołowana. Przede wszystkim obudziłam się o 3 przytomna jak skowronek. Walałam się do 4:30, potem zaczęłam przysypiać a o 5 znowu była trzeźwiutka. Wypiłam kawę poszłam do pracy. Tę nocną trzeźwość na bank zawdzięczam planowanemu na … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 7 komentarzy

82

Któregoś dnia zapanowała złota jesień. Boże, jak było cudnie. Złoto na drzewach, złoto płynące rzeką. Pogodziło mnie to na chwilę z tym zapyziałym miasteczkiem, którego nie znoszę. Ludzie się nim zachwycają (podobno). Mówią: jakie urokliwe miasteczko. Ja pytam: Które? Ludzie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 2 komentarze

81.

No i wracamy do codzienności. Słońce Neapolu jakoś zbladło i stało się nierealne. Tu, na miejscu jesień w pełnej krasie. Mieni się kolorami, sypie liśćmi i kasztanami. Pachnie listopadem. Nieeeee…nie mogłabym żyć w Neapolu. Brakowałoby mi deszczu i jesieni. Choć … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 2 komentarze

80.

Dnia siódmego wyjechaliśmy. We Frankfurcie ogłosili, że samolot ma 25 minut opóźnienia. Nie byłam pewna czy dobrze usłyszałam. Zapytałam siedzącej obok kobiety. Odpowiedziała mi półgębkiem, a potem odsunęła i odwróciła z lekka…Nic, tylko wychowana w Szwecji choć ciemnoskóra, ech. Szwecja … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Możliwość komentowania 80. została wyłączona

79. Dzień szósty Wezuwiusz i Herkulanum

Język polski jest dość popularny w Neapolu. Co chwila słychać strzępy rozmów po polsku czy to na ulicy czy na szlaku turystycznym. A gdy się idzie obok siebie w tym samym kierunku to jakoś naturalnie przychodzi zaczepianie ziomali. Nie wszystkich … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Możliwość komentowania 79. Dzień szósty Wezuwiusz i Herkulanum została wyłączona

78. Amalfi dzień piąty

Z wiadomości do córki: Droga z Sorrento do Amalfi zajęła nam 1,5 godziny choć to tylko 36km. Widoki piękne! Siedziałam po stronie kierowcy, więc nie wszystko widziałam. Z Amalfi pojechaliśmy do Salerno, żeby złapać pociąg do Neapolu. I usiadłam przy … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Możliwość komentowania 78. Amalfi dzień piąty została wyłączona

77. Dzień czwarty – Pompeje czy Pompeja

Więc jak to jest? Na podstawie internetu ukułam teorię, że Pompeje – liczba mnoga to współczesne miasto i otaczające ja gmina. Pompeja to miasto zniszczone w 79r.p.e. Od razu informacje: Po 1. jak byście się wybierali to nie bierzcie ze … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Możliwość komentowania 77. Dzień czwarty – Pompeje czy Pompeja została wyłączona

76. Dzień trzeci: Pozuolli Solfatara

Metrem spod domu pojechaliśmy do Pozuolli, żeby wejść na Solfatara -krater  czynnego wulkanu. Tak, tak właśnie. Pozuolli dworzec okazał się maleńką, senną wręcz stacyjką. Ja też byłam senna. W pobliskim barku skorzystałam z toalety i napiłam się wreszcie najprawdziwszej włoskiej … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 6 komentarzy