Miesięczne archiwum: Listopad 2017

93. Problem dnia: grubość nici

Tak, wiem…Problemy pierwszego świata… Szukam zielonej nici. Nadal… Fajnie, internet pęka w szwach ale jak wiadomo zdjęcia nie oddają proporcji. Nie znając grubości możesz sądzić, że kupujesz kordonek a kupujesz linę okrętową i na odwrót. Do dupy takie kupowanie. Producenci … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Dodaj komentarz

92.

Zrobiłam szaliczek na krosnach. Panna S wpadła w zachwyt i natychmiast go sobie przywłaszczyła, bo taki słitasny: różowy. No ale zrobiłam, zdziwiłam się, że tknie idzie tak szybko, i tyle. Bo teraz bym sobie chciała utkać coś prawdziwego. Serwetkę na … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 6 komentarzy

91. Wreszcie!!!

Po obejrzeniu tysiącpieńćsetstodziewieńćset filmów na jutubie wpadłam na pomysł, że te poprzeczne, niewygodne ramki mogą i u mnie służyć by nitki szły nad nimi… Najpierw sprawdziłam z tyłu, tam gdzie nawinięta jest osnowa. Hm…jakby lepiej…ale wciąż jeszcze jedna warstwa jest … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 4 komentarze

90. A słowo ciałem się stało…

Dziś było kolejne spotkanie z szefową. Szłam najeżona. Okazało się, że …mamy wdrożyć się w nową aplikację do rejestrowania czasu. A przy okazji…Biuro, gdzie teraz sprzątamy kończy współpracę z naszą firmą. Apteka, gdzie Monika  ma swoje 45minut -też. Tym samym … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 1 komentarz

89. Cierpliwość ma swoje granice…

Znowu w tym dłubię, zamiast zająć się czymś pożytecznym. Pisaniem np. Ale naprawdę… Muszę, palce mnie świerzbią. Ja nic nie chcę tylko upleść sobie pasek do aparatu. I dywanik pod łóżko. I bieżnik dla Reginy. No..! Dlaczego dolne nitki mi … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 3 komentarze

88. Skutki dodatkowej porcji Tiramisu

Przyszły do mnie wszystkie trzy tej nocy. Elka B, która wyjechała do Niemiec i do końca trzymała to w sekrecie przed nią, swoją swoją najlepszą przyjaciółką, bo nie wiedziała jak jej to powiedzieć. Mała Hanka P, która na zdjęciu podtrzymuje … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 3 komentarze

87. Epopeja o butach, choć może nie koniecznie

Zrobiło się mało przyjemnie. Dni są słoneczne wprawdzie, ale bardzo krótkie. Najlepiej ujęła to moja córka mówiąc, że teraz to właściwie cały dzień to złota godzina. Słońce nie staje w zenicie, ślizga się niewiele ponad horyzontem. Fajne światło do zdjęć, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 5 komentarzy

86. Epopeja o portkach

Jakiś czas temu odkryłam, że nie lubię jeansów. A teraz odkryłam dlaczego. Nie lubię tego, że wszystkie jeansy damskie są gumowe. Przynajmniej w Szwecji nie kupisz innych. Tylko gumowe, oklejające ciało, rurki. Fuj. O ile takie spodnie całkiem nieźle wyglądają … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 2 komentarze