Miesięczne archiwum: Styczeń 2018

113.

– A wy macie obywatelstwo? – zapytał pomiędzy opowiadaniem o tym jak gadał z komornikiem a tym jak obcina pazurki pupilowi – Mamy – To będziecie głosować w tym roku – bardziej stwierdził niż zapytał.  – To ja ci powiem … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Dodaj komentarz

112.

Wszystko się splotło jakoś w jedno. Nanga. La la land – film o tym, że nie zawsze można mieć wszystko i czasem trzeba wybrać tylko jedno marzenie. Daleko stąd marzenia są  – piosenka z Waiany – z filmu o tym, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Dodaj komentarz

111.

Jest mi ogromnie smutno. Tam, wysoko w górach zostaje człowiek. To się dzieje teraz. Ratownicy, bohaterzy! sprowadzają Elisabeth do bezpiecznego miejsca. A tam w górze został Tomasz. I już po niego nie wrócą. I tak ogromnym smutkiem mnie napełnia… Ktoś … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 3 komentarze

110. Jestem meteopatką!

Zima trwała tydzień. W poniedziałek wieczorem i wtorek rano jeszcze panował mrozek, ale z nadciągających z południa chmur można było odgadnąć, że coś się zmienia. I zmieniło. We wtorek wieczorem już lało i wyło. Gwałtowna zmiana pogody sprawiła, że wybudziwszy … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 1 komentarz

109. No i wreszcie zima

Jak w tytule. Nie jest to zima taka, jaką ludzie sobie wyobrażają gdy mowa o Szwecji. Żadnych zasp, śnieżyc, zamarzniętych jezior i skutych lodem rzek. Żadnych tam mrozów, sprawiających, że Szwedzi założą dłuższe niż do kostek skarpety. Żadnych tam sportów … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 6 komentarzy

108. Codzienność

Jest w jednym serialu taka scena, już końcowa,  w której jedna z bohaterek wyjeżdża. I zawsze, ale to zawsze ta końcówka zapiera mi dech w piersiach. I w końcu poważyłam się zastanowić się co mnie porywa w tej scenie. To, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Możliwość komentowania 108. Codzienność została wyłączona

107. Ada wróciła do domu nieco wcześniej niż zwykle:

Kiedy stanęłam w drzwiach domu moja matka przestraszyła się teatralnie – Wyrzucili cię z pracy! – Nie, zmęczona jestem, wyszłam wcześniej – wyjaśniłam. To była prawda. Od początku roku pracowałam dużo, niemal dzień w dzień zostając w pracy do późna. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 3 komentarze

106. Ekspres i nie tylko

Nie lubię pisać takich oficjalnych recenzji. Takie uporządkowane pisanie według schematu jest okropnie nudne moim zdaniem. No ale tak. Tak się tą maszynką ekscytowałam, że wypada choć wspomnieć. Kupiłam wolnostojący ekspres ciśnieniowy De Longhi MagnificaS o taki: KLIK Cena z … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 4 komentarze

105. Psy mojego życia

Pierwszym psem jakiego miałam była Alfa. Biała, ruchliwa, z czarnymi oczami i czarnym nosem. Przyszła do nas jako szczeniak, urodzony w zakładzie, gdzie pracował mój ojciec. Miałam ze trzynaście lat i nie był to wiek, by nawiązywać przyjaźń z psem … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 12 komentarzy

104. „Gatunek”- na wymarciu

Z Włoch przywiozłam sobie dzbanuszek do kawy. O, taki: Śliczny był i kawę robił pyszną.  Mówię w czasie przeszłym, ponieważ mój Kawowy najwyraźniej miał jakieś wewnętrzne problemy czy emocje, które pewnego dnia postanowił  uwolnić. I uwolnił. We wtorek. Rano. Gdym … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 6 komentarzy