Dzienne archiwum: 5 stycznia 2018

104. „Gatunek”- na wymarciu

Z Włoch przywiozłam sobie dzbanuszek do kawy. O, taki: Śliczny był i kawę robił pyszną.  Mówię w czasie przeszłym, ponieważ mój Kawowy najwyraźniej miał jakieś wewnętrzne problemy czy emocje, które pewnego dnia postanowił  uwolnić. I uwolnił. We wtorek. Rano. Gdym … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 6 komentarzy