Miesięczne archiwum: Luty 2018

120.

Słonecznie i mroźnie. Nawet byłoby nieźle, ale wieje a to sprawia, że odczuwalna jest co najmniej dwukrotnie niższa. No i jak tak wieje to nie ma co się ubierać bo cokolwiek na siebie człowiek założy to i tak ten wiatr … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Możliwość komentowania 120. została wyłączona

119. Tęsknota

Ustawiłam sobie wczoraj playlistę z polskich piosenek. Nieuważnie włączyłam to niej to, co zawsze omijałam wielkim łukiem. Nie, żebym nie lubiła, wręcz przeciwnie. Ale są takie piosenki, których słuchać można tylko w jednym miejscu na ziemi. I jest takie miejsce … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 2 komentarze

118. Upps ..I did it again…

To miała być tylko taka wymówka! I nie teraz, cholera, za miesiąc dopiero! Znowu zamieniłam pomysły w fakty dokonane. Szłam sobie z Tośką i napotkaną znajomą. Tośka szła grzecznie, nieco węszyła, ale nie ciągnęła ani nic… I naraz. No po … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 8 komentarzy

117.

Obejrzałam wczoraj „Wszystkogra” i…rozczarowana jestem dogłębnie. W sumie to tak: piosenki nawet ładnie zaśpiewane, aktorzy grali nieźle, a właściwie aktorki, bo faceci w tym filmie w zasadzie nie grają, tylko są. Ot, takie słupy, okoliczności przyrody takie same jak drzewa. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 4 komentarze

116

Wczoraj dokonałam akcji spektakularnie samobójczej i to na froncie zewnętrznym jak i wewnętrznym. Przede wszystkim, jak zawsze, najpierw powiedziałam, potem pomyślałam. A w zasadzie napisałam i i skrytykowałam pewną okładkę pewnego magazynu*. Pół internetu dało mi lajka, pół oblało mnie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 8 komentarzy

115. Co mnie wysadza w powietrze?

Najbardziej nie znoszę problemów technicznych ze sprzętem. Oraz braku punktualności. A dziś się właśnie zagotowałam podwójnie. Najpierw chciałam coś zeskanować, ale komputer, który zwykle podpięty jest do drukarki poszedł z dzieckiem do szkoły, więc wzięłam drugi. I się zaczęły schody, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Możliwość komentowania 115. Co mnie wysadza w powietrze? została wyłączona

114.

W sumie to nie mam nic do powiedzenia… Bo w zasadzie nie dzieje się nić takiego o czym mogłabym pisać. Życia towarzyskiego ani pracowego nie uprawiam, a to wszak jest zawsze temat…Jak nie ma o czym to choć na szefa … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 10 komentarzy