Miesięczne archiwum: Czerwiec 2018

139

Z ostatniej chwili!Kupiłam sobie wczoraj płaszcz przeciwdeszczowy. Jest malinowo-czerwony, gumowy na podszewce. Nie żaden męski sztormiak tylko normalny, płaszcz. Piękny. Jedyna wada: za długie rękawy, no ale tak to jest jak się kupuje nie na siebie tylko na biust. Poszłam … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 1 komentarz

138.

Obudziłam się przed drugą. I już nie zasnęłam. Możliwe, że podrzemałam – 5 minut – walanie się -5 minut i tak dalej. Wypiję kawę i jak mnie nie zmuli to popracuję. Od kilku dni leje. I zrobiło się zimno. Ot … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 5 komentarzy

137. Tosia i ja. Oraz Wrona

I nadszedł wieczór dnia kolejnego,a upalnego do granic. O godzinie późno- popołudniowej wywlekłam Psa swego na spacer nad rzekę by umęczone upałem zwierzę w wodzie się ochłodziło. Późne popołudnie w języku mieszkańców środkowej Szwecji oznacza mniej więcej godzinę 20. Psa … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Możliwość komentowania 137. Tosia i ja. Oraz Wrona została wyłączona