Dzienne archiwum: 3 czerwca 2018

137. Tosia i ja. Oraz Wrona

I nadszedł wieczór dnia kolejnego,a upalnego do granic. O godzinie późno- popołudniowej wywlekłam Psa swego na spacer nad rzekę by umęczone upałem zwierzę w wodzie się ochłodziło. Późne popołudnie w języku mieszkańców środkowej Szwecji oznacza mniej więcej godzinę 20. Psa … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Możliwość komentowania 137. Tosia i ja. Oraz Wrona została wyłączona