Miesięczne archiwum: Listopad 2018

160.

Jednak duże mieszkanie ratuje życie. W przenośni i dosłownie. Od zmiany czasu nie sypiam za dobrze. Właściwie zasypiam około 2 w nocy. Nie będę opisywała szczegółowo wieczornego rytuału polegającego na poczytaj-zgaś światło-przytul poduszkę-zapal światło-zgaś-zapal-poczytaj-zgaś-zapal-napij się-idź siku-zgaś-przytul-otwórz okno-zamknij okno-zapal-zgaś-pić-siku-czytać-okno…itd… Wczoraj wpadłam  … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 10 komentarzy

159.

Co to ja…? Kurde, weszłam, żeby o czymś napisać, ale mi uciekło… No dobra, to na początek, że wkurza mnie Szwed. Generalnie jest tak, że ja nie przepadam za Szwecją i Szwedami. Szwecja jest dla mnie najprawdziwszą prowincją Europy pod … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 2 komentarze

158. Listopad

Listopadowe mroki wokół. Rano ciemno, po południu ciemno. Listopadowo mi w człowieku. Zapadam się, znowu seriale, fotel, forma przetrwalnikowa. Stulecie odzyskania niepodległości wzbudziło jeszcze większą gorycz. Słucham Kaczmarskiego i myślę sobie: „wtedy” było lepiej. Był „wróg” zewnętrzny, jasno określony, wspólny. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 7 komentarzy

157. Miłość od pierwszego wsłuchania

Miałam 15 lat, właśnie zaczęłam naukę w szkole średniej. Wracałam autobusem do domu. Tłok, wilgoć, zaparowane szyby, gwar rozmów, woń niedomytych ciał. Ja zgaszona, bo ta szkoła to było ostatnie miejsce do jakiego powinnam byłam trafić, już po kilku tygodniach … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 12 komentarzy