Archiwum kategorii: Codziennik

161. Idą Święta

Jest taka piosenka, której słucham  przed Świętami. Piosenka jest z 1984roku. Brzmi radośnie, są w niej dzwoneczki, dużo głosów, energetyzujący rytm. Przebój. Kto się wsłuchał w to o czym śpiewają? Sting, Paul Young, George Michael, Bono… Śpiewają: Czy oni w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 2 komentarze

160.

Jednak duże mieszkanie ratuje życie. W przenośni i dosłownie. Od zmiany czasu nie sypiam za dobrze. Właściwie zasypiam około 2 w nocy. Nie będę opisywała szczegółowo wieczornego rytuału polegającego na poczytaj-zgaś światło-przytul poduszkę-zapal światło-zgaś-zapal-poczytaj-zgaś-zapal-napij się-idź siku-zgaś-przytul-otwórz okno-zamknij okno-zapal-zgaś-pić-siku-czytać-okno…itd… Wczoraj wpadłam  … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 10 komentarzy

159.

Co to ja…? Kurde, weszłam, żeby o czymś napisać, ale mi uciekło… No dobra, to na początek, że wkurza mnie Szwed. Generalnie jest tak, że ja nie przepadam za Szwecją i Szwedami. Szwecja jest dla mnie najprawdziwszą prowincją Europy pod … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 2 komentarze

158. Listopad

Listopadowe mroki wokół. Rano ciemno, po południu ciemno. Listopadowo mi w człowieku. Zapadam się, znowu seriale, fotel, forma przetrwalnikowa. Stulecie odzyskania niepodległości wzbudziło jeszcze większą gorycz. Słucham Kaczmarskiego i myślę sobie: „wtedy” było lepiej. Był „wróg” zewnętrzny, jasno określony, wspólny. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 7 komentarzy

157. Miłość od pierwszego wsłuchania

Miałam 15 lat, właśnie zaczęłam naukę w szkole średniej. Wracałam autobusem do domu. Tłok, wilgoć, zaparowane szyby, gwar rozmów, woń niedomytych ciał. Ja zgaszona, bo ta szkoła to było ostatnie miejsce do jakiego powinnam byłam trafić, już po kilku tygodniach … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 12 komentarzy

156. Czas zimowy

No zmienili. Znowu. Znowu ranek, gdy się budzisz ogłupiała i nie wiesz którą godzinę wskazują zegarki. Pies lata jak ogłupiały, więc możliwe, że nową, bo normalnie o 6:42 to pies powieką nie drga ale o 7:42 to tak właśnie ma … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 6 komentarzy

155. Sprzątanie

czyli jak bardzo można zdewastować mieszkanie w ciągu zaledwie dwóch lat? Sprzątam. I sprzątam. I sprzątam. I są chwile, gdy myślę sobie: czepiasz się, naprawdę przesadzasz…A potem zaglądam do kolejnej szafki i … Mieszkanie przechodziło generalny remont kuchni i obu … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 2 komentarze

154 Poradnik pierdoły – czyli jak się wyprowadzać część 2

List do przyjaciółki pisałam w nocy z soboty na niedzielę. W niedzielę od rano znowu jazda, bo jeszcze to i to tamto zabrać a w między czasie dokończyć sprzątanie. Gdzieś około południa ogarnęła mnie furia „kurwa, nigdy tego nie skończymy!” … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 1 komentarz

154. Poradnik pierdoły – czyli jak się przeprowadzać

Powinnam napisać takie coś wzorem Iksińskiej. Tyle, że ja mam mniejsze poczucie humoru i mniejszy dystans do siebie. Może na początek list do przyjaciółki. List napisany w drugą noc spędzoną tutaj. …znowu nie mogę spać. Druga noc z rzędu, obie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Możliwość komentowania 154. Poradnik pierdoły – czyli jak się przeprowadzać została wyłączona

153.

Przeprowadzka już w piątek. Mieszkamy jak ludy wędrowne, po chałupie walają się kartony spakowane i puste, szmaty, śmieci większe i mniejsze, różnorakie elementy gospodarstwa domowego zwykle stojące w szaflach i schowkach teraz na wierzchu. Był u mnie nowy klient, Litwin, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 6 komentarzy