Archiwum kategorii: Codziennik

107. Ada wróciła do domu nieco wcześniej niż zwykle:

Kiedy stanęłam w drzwiach domu moja matka przestraszyła się teatralnie – Wyrzucili cię z pracy! – Nie, zmęczona jestem, wyszłam wcześniej – wyjaśniłam. To była prawda. Od początku roku pracowałam dużo, niemal dzień w dzień zostając w pracy do późna. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 2 komentarze

106. Ekspres i nie tylko

Nie lubię pisać takich oficjalnych recenzji. Takie uporządkowane pisanie według schematu jest okropnie nudne moim zdaniem. No ale tak. Tak się tą maszynką ekscytowałam, że wypada choć wspomnieć. Kupiłam wolnostojący ekspres ciśnieniowy De Longhi MagnificaS o taki: KLIK Cena z … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 4 komentarze

105. Psy mojego życia

Pierwszym psem jakiego miałam była Alfa. Biała, ruchliwa, z czarnymi oczami i czarnym nosem. Przyszła do nas jako szczeniak, urodzony w zakładzie, gdzie pracował mój ojciec. Miałam ze trzynaście lat i nie był to wiek, by nawiązywać przyjaźń z psem … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 12 komentarzy

104. „Gatunek”- na wymarciu

Z Włoch przywiozłam sobie dzbanuszek do kawy. O, taki: Śliczny był i kawę robił pyszną.  Mówię w czasie przeszłym, ponieważ mój Kawowy najwyraźniej miał jakieś wewnętrzne problemy czy emocje, które pewnego dnia postanowił  uwolnić. I uwolnił. We wtorek. Rano. Gdym … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 6 komentarzy

103. Nieudany start Nowego Roku

Jak niemal każdego roku byłam na Torget czyli głównym placu miejskim. W tym, a raczej w minionym już roku, rajcowie zapowiedzieli odstępstwo od utartej tradycji i zamiast fajerwerków zafundowali gawiedzi pokaz świateł laserowych. Całe popołudnie padał śnieg i natychmiast się … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 2 komentarze

102. Odchodził stary rok, rozpoczynał się sezon na zjazdy i bale…

Wsłuchajcie się w tekst bo  poza wszystkim, dowodzi tego, że Daukszewicz nie jest tylko zwykłym komikiem Odchodzil Stary Rok Rozpoczynal sie sezon na zjazdy i bale A biedny stary Strauss W roku panskim biezacym nie szykowal sie wcale Przeminal dawny … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Dodaj komentarz

101. Wszyscy wszystkim to i ja Wam

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Dodaj komentarz

100. uuuu, jubileusz!

Setny wpis, no, no! ————– Obserwuję siebie z pewnym zdumieniem. Grudzień się kończy, święta już jutro, a ja co? Śpię w nocy normalnie? Nie czuję się zmęczona, już na zapas, rodzinnymi obowiązkami? Nie złoszczę się, że tyle tego do zrobienia…Nie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 5 komentarzy

99. … jak dymek z papierosa…

Siedzę sobie. Obok pochrapuje pies. Powinnam robić pierogi. Albo sprzątać. Ablbo choć popracować: popisać, potkać ostatecznie nawet poksięgować lub przetłumaczyć długiega maila dla Pera Erika. A ja sobie siedzę. Zapuściłam na youtube stare kawałki. Takie na przykład Tornero czy Monako … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | 2 komentarze

98. Być kobietą

Już myślałam, że mam to  z głowy. Wróciło cholerstwo. Z bólem takim, co wszystkim prochom się opierał, 38 godzin sprowadzonych do wyjącego z bólu strzępu człowieka. 38 godzin bólów porodowych co trzy minuty. Nienawidzę tego, że mam ciało i fizjologię … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Codziennik | Możliwość komentowania 98. Być kobietą została wyłączona