155. Sprzątanie

czyli jak bardzo można zdewastować mieszkanie w ciągu zaledwie dwóch lat?

Sprzątam.
I sprzątam.
I sprzątam.
I są chwile, gdy myślę sobie: czepiasz się, naprawdę przesadzasz…A potem zaglądam do kolejnej szafki i …

Mieszkanie przechodziło generalny remont kuchni i obu łazienek przed dwu laty. Całe, calutkie wyposażenie jest zatem nie starsze niż dwuletnie. Lodówka, zamrażarka (obie ok. 170cm wysokie), szafki, zmywarka, kuchenka + okap z wiatrakiem, zlewozmywak z nierdzewki wraz z blatem, bateria czyli kran firmy Oras oraz lampy na suficie – to wszystko wchodzi w skład wyposażenia.
Do tego cała kuchnia była malowana włącznie z ramami okiennymi oraz kaloryferami i za kaloryferami.
Lista zniszczeń w kuchni:
-rozwalona głowica baterii
– dodatkowo nikiel na baterii pełen głębokich rys jakby ktoś ostrym nożem nacinał
-głębokie wgniecenia na zlewie i blacie
-uszkodzony wiatrak wentylatora,
-pęknięta przednia ściana w jednej szufladzie zamrażarki
-pęknięta szuflada pod kuchenką (właśnie odkryłam)
-spuchnięta od wody płyta maskująca pomiędzy okapem a szafką
-naklejone a potem oderwane haczyki na frontach szafek -pewnie na ścierki,  mimo specjalnej, wąskiej szafki z wysuwanym relingiem specjalnie do tego celu. Na frontach resztki taśmy dwustronnej – raczej nie do usunięcia, a na pewno nie bez zostawienia śladu.
– poplamione farbą całe dno szafki z koszami na śmieci – nie do odmycia.
-czarne przebarwienia na białej płycie kuchennej (dygresja: kuchenki są tu elektryczne można mieć zwykłą lub ceramiczną. Za ceramiczną jest dopłata do czynszu, więc większość wybiera zwykłą. Zresztą słusznie, bo zwykłą łatwiej czyścić, choć i tak wokół palników notorycznie robią się brązowe, przepalone kręgi. Do czyszczenia producenci zalecają takie specjalne gąbki z waty metalicznej nasączonej detergentem. Używam tego od lat, czasem, jak mocno zaniedbam kuchenkę wspomagam się środkiem chemicznym  typu Mr Muscle, który wspomaga rozpuszczanie przypalonego tłuszczu. Nigdy nie zdarzyło mi się odbarwić białej emalii).
Dodatkowo w niemal każdej szafce tylne ściany mają tłuste plamy. Oraz z znikła przegródka na sztućce, która była w jednej z szuflad.
Wygląda na to, że niszczycielskiej sile tej kobiety oparły się jedynie lampy na suficie. Choć przyznaję, że jeszcze ich nie ruszałam.

W łazience zrobiono nowy natrysk, położono nowe rury wodne (w Szwecji to wszystko idzie po wierzchu), położono tapety wodoodporne, nowy kran + umywalka, nowa muszla, nowa szafka nad umywalką z lustrem i światłem,  wymalowano drzwi jakąś metodą przemysłową, położono nowe gumoleum.
Do tego wstawiono pralkę z suszarką.
Tu zniszczenia są maleńkie bo tylko palmy po farbie do włosów na ścianach, podłodze, rurkach i drzwiach oraz spuchnięta od wody tylna ścianka szafki nad umywalką.
Pralka i suszarka działają.
W małej łazience gdzie tylko ubikacja i umywalka – oczywiście wszyściutko nowe – zamontowała sobie szlauch bidetkowy. Ten, kto to robił zniszczył końcówkę baterii. Na koniec mi ten szlauch zostawiła.

Więc ja nie wiem…Może i się czepiam.
Bo przecież w domu różne rzeczy się dzieją. Mnie wszak wybuchł dzbanuszek do kawy i wgniótł okap od spodu.

Obawiam się jednak, że ciąg dalszy nastąpi…
(Obym była złym prorokiem).

Ten wpis został opublikowany w kategorii Codziennik. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „155. Sprzątanie

  1. nie_ty pisze:

    Jak sié wprowadzilismy do swojego domu, przez pierwsze pol roku czulam sie okropnie. Bylo inaczej, nieprzyjemnie, zimno, wilgotno, mialam straszna alergie i w ogole. Ale stopniowo, stopniowo sie dal oswoic:) Czego i tobie zycze!
    Brud sie wysprzata i pomaluje, najwazniejsze jest slonce w domu i lepszy rozklad pokoi, czyli cos, czego nie da sie zmienic. Ale nie zazdrosze sprzatania:(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *