170.

Internety pełne wołania „Jurku, wracaj” itp.
A ja go chyba rozumiem.
Oglądałam jak ogłaszał swą rezygnację, widać było, że to pełen spontan, zdania dość nieskładne, emocje.
A chwilę potem rzucił mi się wpis …tej…granatem od krowiego ogona z PGRu urwanej…
Że to jego mowa nienawiści.
Matko boska. Jeśli miałabym wskazać palcem jedną, jedyną osobę publiczną, która nigdy, przenigdy nie użyła nienawiści to chyba nie mogłabym wskazać nikogo innego. Tylko Jurka.
Oglądam to wszystko zza granicy nie tylko tej fizycznej, istniejącej na mapie ale i zza granicy mentalnej bo od Polski jestem coraz dalej…A jednak nie umiem się nie interesować. Chciałabym wypracować w sobie tę samą obojętność a raczej tę samą bezuczuciowość jaką mam do Szwecji. A niech se nawet łby pourywają, mnie to nie dotyczy.
Mam wrażenie, że w Polsce wszystko idzie źle, a to, że tak się dzieje to pokłosie nie tylko tego ognia wznieconego przez PiS, ale też tych wszystkich lat poddaństwa kościołowi katolickiemu oraz pruskiemu modelowi szkolnictwa. Zwłaszcza szkolnictwa. To, w jakim kierunku szły reformy szkolnictwa, mimo iż zmieniane po zmianie każdej ekipy wyraźnie wskazywało, że szkoła dąży do tego by w kolejnych pokoleniach wykluczyć samodzielne myślenie. To co się teraz dzieje to żniwo zabijania w kolejnych pokoleniach umiejętności samodzielnego myślenia.
Nikomu się nie chce drążyć, zgłębiać, myśleć, wyciągać wnioski. Po co? Z telewizora sączy się jednostronna papka a gawiedź łyka jak gęś.
Morderca z Gdańska jest sukcesem wszystkich swoich nauczycieli. Genialnie nauczyli go słuchać bezmyślnie i wierzyć bezrefleksyjnie. Oto przyszłość Polski.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Codziennik. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „170.

  1. Ewa pisze:

    Zazdroszczę Ci tego fizycznego dystansu… Stała się niewyobrażalna tragedia…
    Obawiam się jednak, że tych pseudokatolickich polityków od małego człowieczka niczego to nie nauczy – dalej będą pogardzać, jątrzyć, dzielić i kłamać, kłamać… Nie chcę tak żyć…

    • Kat pisze:

      Obawiam się, że masz rację. Ta…co ją od krowiego ogona granatem oderwało…niemal natychmiast wyraziła swoje zdanie: jest winien, musi odejść…Wyjątkowo nawet nie Tusk.
      Nie piszę nazwisk, bo nie chcę tu szamba i internetowej burzy.
      A dystans, Ewa, on czasem pomaga. A czasem tak boli. Bo jedyne co można to tylko obserwować. I tylko z bezsilnością patrzeć jak ktoś sobie moimi ideałami nogi wyciera.

Możliwość komentowania jest wyłączona.