175. I weź tu człowieku…

Takie coś mi się zrobiło w zębowej trójce na styku z dwójką, że mi tam jedzenie utyka. Nie żeby jakoś dużo, ale przywiera, zbiera się…no w każdym razie dziwnie. Doszłam do wniosku, że mści się moja lekkomyślność i olanie wizyty u stomatologa w czasie ostatniego pobytu w ojczyźnie. Nic tylko dziura.
Pobujałam się z kilka tygodni z dylematem czy wolę ból zęba czy portfela, ale jak mnie jednego dnia zaczęło z lekka kłuć to zabukowałam wizytę w try miga. Rzecz w tym, że w Szwecji są dwa rodzaje dentystów: prywatni i państwowi. Państwowi nie są nastawieni na zysk choć ich ceny mogą być czasem nawet wyższe od przychodni prywatnych ( nie zetknęłam się, ale są tacy, co tak twierdzą). Prywatni jak to prywatni…Liczy się kasa.
Próbowałam do państwowego, ale bez bólu obie miejskie poradnie mi odmówiły, trzecia, z miasta sąsiedniego też.
Googiel był świnia i nie pokazał opinii o zębiarzach prywatnych. Z opinii znajomych najlepszy jest Orzeł, który leży prawie u mnie pod domem, ale eM tam robił zęby ostatnio i …cóż. Jeśli to była ta najlepsza obsługa to ja nie chcę poznać tej najgorszej. Jasne, że wszystko cacy, gabinety jak kapsuły kosmiczne, lokal wypasiony w starym, zabytkowym hotelu…Tylko działanie takie żeby wyssać z pacjenta jak najwięcej pieniędzy. Oraz kiepskawa jakość usług. Np. proteza po tygodniu użytkowania rozłamała się na pół. Nie mówiąc już o notorycznie urywających się zaczepach za co ostatnim razem skasowali eMa na grubą kasę ” Bo już minął rok”. Litwinowi zostawili w leczonym zębie wacik…Jak mu zaczęło po kilku tygodniach śmierdzieć z ust to poszedł z pytaniem co się dzieje…Ups…Sorry…taki bonusik dodatkowe wiercenie.
Odszukałam innego cieszącego się w miarę dobrą opinią…
No i tak to sobie opisałam:
KasiaP wróciła od dentysty. Stoi przed lustrem z latarką i świeci sobie po zębach. Wygina się przy tym, przekłada latarkę z ręki do ręki, układa pod różnym kątem i wygląda na coraz bardziej niezadowoloną.
eM , mąż Kasi, obserwuje działania żony dłuższą chwilę, wreszcie pyta:
– Co ty robisz? Po co świecisz tą latarką? Czego ty szukasz w tych zębach?
– Refleksu – odpowiada KasiaP nieuważnie.
– Refleksu?!
– Refleksu świetlnego
– ????
– Byłam u dentysty. Sądząc po cenie, w miejsce dziury włożył mi diament. To teraz szukam refleksów od tego diamentu…
Cóż dodać?
Pan dentysta wykonał mi szereg rentgenów, ale dziury w miejscu wskazanym nie widział i z całej siły usiłował zignorować moje żądanie zagłębienia problemu osadzającego się w jednym miejscu jedzenia. Zamiast tego przyczepił się najpierw do tego dlaczego mam przerwę między zębami z lewej strony, bo na pewno gryzę zawsze tylko prawą (nieprawda, chętniej gryzę lewą ) oraz dlaczego ten ostatni ząb taki sfatygowany i on go będzie teraz naprawiał…Oraz powinnam zrobić protezy na sztyft, bo to co mam to za 30 lat się rozleci, a sztyfty będę miała do końca życia. I jeszcze ten kamień, kamień koniecznie usuniemy…
Zmusiłam go do zajęcia się tym, z czym przyszłam. NIE WIDZIAŁ dziury, ale wyrąbał mi tam coś na kształt górniczego przodka. Zalepił. Wziął taką ostrą blaszkę służącą do umacniania boku zęba i rozharatał mi dziąsło bo sobie po prostu jeździł tym między zębami. Teraz na zębie widzę coś naklejonego – plomba znaczy…
A żarcie nadal tam utyka, mam wrażenie, że nawet bardziej, bo rozharatany ząb jest szorstki.
Gdy płaciłam ponad dwa tysiące koron pomocnica na moją uwagę, że strasznie drogo rzekła  beztrosko „tak kosztuje dentysta w Szwecji”.
I ja wcześnie, jeszcze nie widząc i nie czując i nie widząc rachunku uzgodniłam z nimi wizytę żeby ten sfatygowany ząb jednak naprawić. (Sfatygowany tzn. pozbawiony nerwu, dość mocno ukruszony, ale wypełniony i stabilny).
Teraz wiem, że za dni kilka jak mi złość i ból dziąsła zejdzie zadzwonię i odwołam wizytę z powodu niezadowolenia z jakości usług. Oraz obiecuję sobie, że gdy mi następnym razem zdarzy się konieczność korzystania z opieki stomatologicznej w Szwecji to przy umawianiu wizyty zażądam skupienia się na wskazanym problemie z góry uprzedzając, że za dodatkowe prześwietlenia, oględziny po prostu nie zapłacę i już. Naciągacze cholerni!
A ta pomocnica mi na początku chciała wpierać, że szwedzcy stomatolodzy mają lepszą technologię. Ubiegłam ją mówiąc, że polscy stomatolodzy mają dokładnie takie same wyposażenia jak szwedzcy, tylko ceny mają sporo niższe. I są jednak mniej dojący…jak widać oraz chyba się jednak bardziej przykładają.
Grrr…
A potem w sklepie kupowałam sobie takie fajne ciasteczko. I znajoma, Polka, co siedzi na kasie rzekła, że ona to takich rzeczy nie je. Bo ja powiedziałam, że to jest pyszne i to jest zuo w czystej postaci. I ta znajoma dodała z satysfakcją „no a potem znajome mówią „co ty robisz, że jesteś taka chuda” . Jak żałuję, że nie przyszło mi wcześniej do głowy, bo mogłam jej dopowiedzieć „aaa, to dlatego taka wredna jesteś, że słodkiego nie jesz” .
No i jak ja mam nie być wredna? No jak? Ja się pytam.
A jeszcze po głowie mi chodzi tekst o „lagom”.
Oraz mam nowy fotel.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Codziennik. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „175. I weź tu człowieku…

  1. Emigrata pisze:

    Znaczy we Włoszech i w Szwecji mamy podobną opiekę dentystyczną. A właściwie to mają, bo staram się unikać kontaktu z tutejszym stomatologiem po bardzo podobnych doświadczeniach. Czyli kiepskie umiejętności, wysokie o nich mniemanie plus zaporowe ceny. Ludzie na zęby biorą kredyty w banku!! Albo jeżdżą za granicę, np. do Chorwacji. A ja to do mojej dentystki w Polsce;)

    • Kat pisze:

      Szwedzi też biorą kredyty, choć może nie jest to tak powszechne, ale zęby mają ładne. Nawet ludzie starsi mają ładne zęby: albo własne, albo tak dobrze wstawiane, że wyglądają jak własne. W zasadzie buzie z pustymi miejscami po zebach widuję tylko w Polsce a i to bardzo rzadko. Szwedzi też często jeżdżą po opiekę w ogóle medyczną za granicę. Dziwne to wszystko bo wielu z nich ma pogląd, że tuż za szwedzką granicą jest dzicz i dżungla, no chyba że jest Ameryka 😀

  2. nie_ty pisze:

    Ach dentysci… Ja tutaj nie chodze, bo za samo wyrwanie 150 euro, plomby 200 wzwyz. Jak Adkowi raz robil dentysta publiczny, to byl taki stary dziadek, ze mu sie rece trzesly;D Mam taka moja cudowna pania w Polsce, zawsze robie przeglad i wszystko hurtowo raz do roku.
    A co to za ciasteczko? Kocham ciasteczka:) Ale tez sobie odmawiam;) ale naprawde juz przeginalam z ciasteczkami, tylko, ze dopoki karmilam piersia to mi wszystko uchodzilo na chudo, ale ostatnio zaczelam troche przybierac na wadze.

    • Kat pisze:

      Ciasteczko z Lidla. Takie jasne, ciemne, w tym ciemnym wiśnie, na wierzch bita śmietana, na wierzch czekolada. Pychaaaa…choć wiem, że sam syf, w domu mogłabym zrobić takie samo było mniej chemiczne. Ale w domu trzeba od razu dużo i ktoś to musi zjeść, nie?
      W Szwecji dzieci i młodzież mają opiekę dentystyczną za darmo. Od komuny zależy jak długo – w mojej komunie było ostatnio chyba do 27 roku życia dzięki czemu córka poleczyła sobie ładnie wszystkie zęby – oczywiście w państwowej przychodni. A przez to, że za te zęby dzieci to płacą wszyscy w sumie, to jest taki…niepisany społeczny nadzór.Np. opiekunowie w szkole potrafią zwrócić matce uwagę, że słodycze się je raz w tygodniu.
      I wiele rodzin naprawdę to stosuje: w piątki przy cukierkach jest zawsze oblężenie. Choć ja uważam, że to bzdura: wystarczy kupić dobrą pastę i szczotkę i dopilnować dzieciaka by po cukierkach dobrze umył zęby. A w ogóle cukier jest potrzebny do rozwoju mózgu. Może dlatego szwedzka młodzież jak ognia unika przedmiotów wymagających myślenia…? Dobra, złosliwa teraz jestem.

  3. Kristofka pisze:

    Masz racje, calkowicie zgadzam sie z Toba. Nigdy tutaj nie spotkalam dobrego dentysty. chociaz rachunek wystawiaja ogromny. Liczy sie tylko mamona a nie pacjent.
    Mam bardzo przykre doswiadczenia z tymi zebodlubami :-(((
    Jedyna dobra dentystka tutaj, u ktorej leczylam tutaj zeby, to byla pani Danusia, polska zydowka i jej koronki mam do dzisiaj, chociaz to bylo ca 30 lat temu.
    Wcale sie nie dziwie, ze jestes na to wszystko zla !

    • Kat pisze:

      O jak dobrze posłuchać kogoś, kto się ze mną zgadza a ma o wiele dłuższe doświadczenie. Dzięki Kristoffko!

Możliwość komentowania jest wyłączona.