178. Uszczelnianie granic

Podjęłam decyzje. Nie przez ę tylko przez e. Bo kilka decyzji podjęłam. A w sumie to dwie.
Po 1. W związku z zamykaniem się bloxa ludzie masowo wyemigrowali na wordpressa lub blogspot.
I odkryłam, że wcale nie muszę płacić za domenę, za swoje własne miejsce w sieci, miejsce przyjazne i rozpoznawalne. W związku  z tym ta witryna będzie zamknięta, a blog będzie/jest pod adresem: krainatrolli.home.blog . Zapraszam tam od teraz
I od razu mówię: będą tam też notki, których nie da się odczytać bez hasła. To też był argument ZA wordpressem. Mieć w jednym miejscu wersję oficjalną i prywatną. Chodzi o to, że czasem potrzebuję miejsca gdzie upuszczę złość, żal i różne inne takie frustracje. Bez cenzury i oglądania się przez ramię by nie dotarło do kogoś niepowołanego.
Więc wybaczcie jeśli hasłem do tej części wpisów się nie podzielę.
Po 2. Powoli też porzucam googla. Ostatnie zmiany w wyglądzie maila sprawiły, że ta usługa irytuje mnie niezmiernie. Mam wrażenie, że każda kolejna zmiana jaką google wprowadza powoduje, że obsługa ich witryn staje się coraz mniej przyjazna.
Adres oficjalny, zawierający imię i nazwisko mam od dawna na koncie Microsoftu.
Adres mniej oficjalny, powiązany z blogiem też tam utworzyłam. Więc jakby ktoś chciał maila to bardzo proszę: trollatrolla@outlook.com
Po 3. Coś muszę zrobić z fejsbookiem żeby oddzielić prywatne życie od firmowego. Ale jeszcze nie wiem co, bo może wystarczy po prostu ograniczyć swą obecność tam…
Po 4. Telefony mam dwa. Jeden służbowy, dla klientów, który w piątek wieczorem wyciszam. Drugi dla wszystkich innych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Codziennik. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „178. Uszczelnianie granic

  1. ikroopka pisze:

    Najwazniejsze, że nie znikasz:)
    Usiłuje przenieśc swoje bloxowe strony na wordpressa i mam problem, bo notki sie wgrały, ale bez zdjęć. Jest na to ponoc sposób, ale łączy się z pobieraniem specjalnych tutoriali, a tego b. nie lubię. masz może jakąs radę?

  2. ikroopka pisze:

    Juz byłam, skomentowałam, zalinkowałam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *